Weekendowe rekolekcje o tajemnicy wcielenia i jego znaczeniu w moim życiu

Tajemnica wcielenia jest podstawową prawdą wiary dla chrześcijan. Bronił jej Kościół od samego początku, od pierwszego wieku chrześcijaństwa, formułując wyznania wiary, w których „narodzenie Syna Bożego z Maryi Panny” stanowiło fundament, punkt wyjścia w mówieniu o chrześcijaństwie. Okazuje się bowiem, że nie tylko uczonym Rzymianom czy pobożnym Żydom „nie mieściła się w głowie” taka możliwość, że Bóg mógłby przyjąć ludzkie ciało, ale również chrześcijanie mieli z tym problem. Jedni, np. arianie, odmawiali Jezusowi prawa do Synostwa Bożego, inni np. doketyści odmawiali Mu prawa do posiadania prawdziwego ludzkiego ciała.

Intelektualne dyskusje współczesnych teologów nie są już aż tak żywe w tej kwestii. Nie jest jednak prawdą, że my – współcześni chrześcijanie – nie mamy problemów z tajemnicą wcielenia Syna Bożego na płaszczyźnie praktykowania życia chrześcijańskiego. Generalnie w praktyce życia stajemy się wyznawcami religii lęku przed potrzebami ciała, twierdząc że ciało jest złe i oskarżamy je o niepowodzenia w życiu duchowym i moralnym (manicheizm), albo wyznajemy religię obaw i przesadnej troski o ciało i zdrowie, który jest ostatecznie lękiem przed nieuchronnością śmierci. Tymczasem istnieje analogia pomiędzy wcieleniem Syna Bożego, a moim wcieleniem. Jest to analogia w przyjęciu swojego własnego ciała i zamieszkania w nim jak w swoim własnym domu. Tak uczynił Jezus Chrystus Syn Boży.

Oczywiście przyjęcia ciała wiąże się z pewnymi konsekwencjami. Jedną z nich jest uznanie prawdy, że nie jestem Bogiem, a ciało dość często mi o tym przypomina, kiedy przekroczę granice szacunku względem swojego człowieczeństwa. Ciało przypomina mi, że jestem prochem ziemi zmęczeniem, cierpieniem, chorowaniem, umieraniem. Przypominają mi o tym prawa, które rządzą materią: prawa fizyczne, chemiczne, biologiczne. Nie jest to jednak powód do odrzucania swojego ciała, ale do uznania swojej stworzoności. Ani nieomylność, ani nie odczuwanie cierpienia, głodu lub pragnienia nie stanowią o moim podobieństwie do Boga, ale poszukiwanie prawdy o tym jak być wolnym, to znaczy mądrze zależnym. Nasze rozważania będzie tutaj inspirować opowiadanie o Stworzeniu człowieka (Rdz 1-3).

Paradoksalnie prawdę o tajemnicy wcielenia ubogaca chrześcijańska nauka o grzechu pierworodnym. Dziedzictwo grzechu pierworodnego rozumiem jako przekazywane z pokolenia na pokolenie skutki nieumiejętnego i niewłaściwego kochania. Nie potrafimy, a nawet nie chcemy zamieszkać w swoich ciałach, ponieważ nasi rodzice, krewni, wychowawcy nie potrafili pokochać nas takimi, jakimi jesteśmy. Nie umieli pokochać nas w naszych ciałach, a każda inwazja ludzkiej przemocy zakończyła się w nas utratą „żyznej, dziewiczej ziemi” na rzecz kompleksów, zranień, krzywdzących osądów. Naszą modlitwę i działanie na rzecz odzyskiwania ziemi dla siebie będzie inspirować Przypowieść o siewcy (Mt 13,1-23). W moim przekonaniu jej treść można oddać za pomocą słów: co nam obca przemoc wzięła odzyskamy łagodnością. Zdobywanie podobieństwa do Chrystusa będzie tutaj oznaczać odzyskiwanie siebie dla siebie, aby być sobą, u siebie, bez poczucia winy, wstydu i poczucia krzywdy.

Czasami skutki przemocy są w nas tak wielkie, że czujemy jakby całe ciało było jedną, wielką raną. Czymś naturalnym jest, gdy takie rany chronimy, ukrywamy, robimy wszystko, aby mniej bolało. Jednak to nie idealność stanowi potwierdzenie naszego podobieństwa do Chrystusa. Przeciwnie, to Chrystusa upodobnił się do nas aż po rany, aby właśnie rany stanowiły miejsce zjednoczenia z Nim. Tę prawdę będziemy medytować inspirując się alegorią o Winnym krzewie (J 15,1-17).

Bez doświadczenia w sobie tajemnicy wcielenia, pascha Chrystusa będzie jedynie torturą, a paruzja powodem lęku przed wiecznym potępieniem.

Michał Deja OFMCap

Zgłoszenia przyjmujemy mailowo pod adresem honoratianum@gmail.com

Ofiara za rekolekcje wynosi 200 zł. Przedpłata 100 zł na konto bankowe:
Klasztor Braci Mniejszych Kapucynów Centrum Duchowości „Honoratianum”
Nr 73 80110008 0030 0308 9587 0001
Bank Spółdzielczy, Nowy Dwór Mazowiecki
SWIFT: SNDMPLP1

Program

Piątek
18.30            kolacja
19.30            Eucharystia
Wprowadzenie w temat spotkania – br. Michał Deja

Rozpoczyna się czas pełnego milczenia

Sobota
7.30               Wprowadzenie do medytacji
8.15               śniadanie
9.30               Człowiek – proch ziemi i boskie tchnienie życia – br. Michał Deja
Modlitwa osobista
11.30            Spotkanie warsztatowe – br. Piotr Wardawy
12.30            obiad
14.30            „Być sobą u siebie” – Przypowieść o siewcy czy o wcieleniu? (Mt 13,1-23) – br. Michał Deja                                               
Modlitwa osobista
16.30            Spotkanie warsztatowe – br. Piotr Wardawy
17.45            Eucharystia
18.30            kolacja
Rozmowy indywidualne
19.30            Adoracja

Niedziela
7.30               Krzew winny – rana przyłożona do rany (J 15,1-17) – br. Michał Deja
8.15               śniadanie
Modlitwa osobista
8.30               Rozmowy indywidualne
9.30               Echo po spotkaniu

Kończy się czas pełnego milczenia

11.30            Eucharystia
12.30            obiad